Stygmaty
 

    Orzeczenia lekarskie kończące wielokrotne badania jego stygmatów zamykają się konkluzją, że przypadek ten "wymyka się jakimkolwiek prawom fizjopatologicznym znanym obecnie medycynie". Stygmatyk Bongiovani spotykał się z przedstawicielami kościoła katolickiego: księżmi Lorisem Capovilla i Corradem Balduccim oraz kardynałem Oddi. Odwiedził wiele krajów, gdzie oblegały go tłumy. Rozmawiał między innymi z hiszpańską parą królewską, Gorbaczowem, wiceprezydentem Paragwaju Robertem Seifartem. Uczestniczył w wielu konferencjach prasowych i programach telewizyjnych. Wszystko to robi za darmo.

  W Polsce usłyszeliśmy o nim w 1994 roku dzięki miesięcznikowi "Nieznany Świat" i jego włoskiej korespondetce Joannie Burakowskiej, która pojechała osobiście rozmawiać z tym człowiekiem. Materiał był tak sensacyjny i kontrowersyjny, że od tej pory nikt nie odważył się u nas na ten temat cokolwiek napisać.

  Urodził się w 1963 roku na Sycylii, jest żonaty i ma 11-letniego syna.Od dzieciństwa obcował, jak twierdzi, z innymi niż nasz światami. Jako trzynastoletni chłopiec po raz pierwszy zobaczył... UFO. Później poznał włoskiego mistyka Eugenio Siragusa, który opowiadał mu o swoich doświadczeniach z istotami pozaziemskimi. Bardzo zaangażował się w głoszenie przestróg dla ludzkości przed drogą samozniszczenia jaką kroczy obecnie nasza cywilizacja.

  Kiedy 5 stycznia 1989 roku wychodził z pracy doznał wizji, która odmieniła jego życie. Tak opisał ją pani Burakowskiej: " Wychodziłem z pracy, kiedy ujrzałem tę kobietę. Miała jasne włosy i białe okrycie, rozsiewała wokół siebie światło. Dopiero później zdałem sobie sprawę, że jestem jedynym, który ją widzi. Była obok mojego samochodu, ubrana na biało, przepasana niebieską szarfą, na piersi miała czerwoną różę (...). Zbliżając się spostrzegłem, że unosi się kilkadziesiąt centymetrów nad ziemią." Bongiovani omal nie zemdlał, gdy się opanował usłyszał: "Synu, jestem Myriam. wracaj do domu, wkrótce ponownie się spotkamy". Objawienia takie trwały następne dwa miesiące, po czym otrzymał zachętę wyjazdu do Fatimy, gdzie w 1917 roku troje pastuszków Łucja, Francisco i Jacynta doznawali słynnych objawień. Pojechał tam i w historycznym miejscu tamtych zdarzeń zobaczył - jak twierdzi - wcześniej widzianą postać kobiety otoczoną świetlną kulą. Zapytała go czy zgadza się być pośrednikiem między nią a ludźmi i otrzymać znaki w postaci krwawiących stygmatów. Zgodził się. Wówczas dwa promienie przeszyły jego dłonie tworzac zaczątki nie gojących się ran. Bongiovani otrzymał również Posłanie dla ludzi o którym tak opowiada: "nie jesteśmy sami we Wszechświecie i istnieje związek między obecnością przybyszy z innych planet a objawieniami. Moim zadaniem jest połączyć te dwie sprawy, mówiąc o nich ludziom. (...) W posłaniu zawartych jest wiele wiadomości. W największym skrócie: ludzkość znajduje się w katastrofalnej sytuacji, i to z jakiegokolwiek punktu widzenia patrząc - zarówno pod względem moralnym, jak duchowym czy ekologicznym. Dlatego, jeśli nie zostaną podjęte działania w celu zmiany sytuacji, autodestrukacja jest nie do uniknięcia. Chrystus i wysłannicy z innych wymiarów, bardziej niż nasz rozwiniętych, starają się na wszystkie sposoby dać nam do zrozumienia, że we wszystkich dziedzinach - politycznej, religijnej, społecznej - zmierzamy ku katastrofie. Ponieważ jednak, od kiedy zostaliśmy stworzeni, otrzymaliśmy wolną wolę, nie będzie ingerencji, jeśli sami tego nie zechcemy. Jesteśmy wolni i możemy się sami zniszczyć. (...) Religie źle pojęły Boga i jego naukę, podzieliły ludzi. Stworzyły Boga, który nie istnieje, bogactwo, władzę, wszystko to co nie jest Bogiem. Bóg wysyłał swoich wysłanników przez cały czas trwania naszej planety. Chrystus, Kriszna, Budda, Konfucjusz, Mahomet i jeszcze inni byli jego wysłannikami. (...) Jest coraz więcej znaków i pewnego dnia przybysze z innych cywilizacji, którzy ciągle odwiedzają Ziemię, ukażą się wszystkim i przemówią. Lecz nie wiem, czy nawet wówczas ludzkość okaże chęć zmian."

  Autorytet Ojca Pio

  Niewątpliwie brzmi to wszystko niewiarygodnie a ludzie tradycyjnie pojmujący dogmaty wiary mogą być poruszeni. O Giorgo Bongiovanim nigdy w Polsce nie słyszeli. Najbardziej dla nich znanym współczesnym stygmatykiem jest zmarły niedawn zakonnik z San Giovani Rotondo we Włoszech Ojciec Pio. Jest rzeczą zastanawiającą, że ten niezwykły człowiek, który w przyszłym roku ma być beatyfikowany przez Papieża Jana Pawła II na Świętego Kościoła Katolickiego również wypowiadał się na temat istot pozaziemskich.

Portal Cenebit.pl